Od Naczelnegoprof. dr hab. Andrzej Herman
Próby odgadnięcia tego, co będzie i dlaczego tak będzie, towarzyszyły ludzkości od zarania dziejów. Tego rodzaju wędrówki ludzkiej wyobraźni w przyszłość były nie tylko potrzebne, ale również intelektualnie inspirujące. Zawsze w ich przypadku ogromne znaczenie miały panujące nastroje i oczekiwania społeczne, które podlegają falowaniu – od skrajnego optymizmu do skrajnego pesymizmu. Z tego punktu widzenia przełom drugiego i trzeciego tysiąclecia rozpoczął się pod znakiem wielu alarmujących sygnałów i prognoz o narastających zagrożeniach i związanych z nimi globalnych kryzysach.
Zjawisko to oczywiście nie pozostało bez wpływu na myślenie o przyszłości – zarówno w skali globalnej, jak też na poziomie mikro. W przedsiębiorstwach wpłynęło ono na zmianę sposobów postrzegania przez nie czynnika zmienności i niepewności, oraz związanego z nimi ryzyka, jak też sposobów zabezpieczania się przed nim. Współczesne rozważania na temat globalnych zagrożeń przyszłości gospodarczej świata w ogromnej mierze zależą od trafnej odpowiedzi na następujące pytania: czym jest współczesny kryzys ekonomiczny i jak go definiować? Jest, czy go nie ma? Jeśli jest, to jakiego rodzaju jest to kryzys i u kogo? Jak może on wpływać na przyjęte strategie przedsiębiorstw?
Wówczas, obok „metody mikroskopu”, czyli poszukiwania wewnętrznych źródeł rozwoju przedsiębiorstwa, coraz bardziej doceniane stają się także „metody teleskopu”, czyli patrzenia zarówno w dal, jak i wszerz jego obszarów działalności. Uzmysławiają one wówczas skalę niezbędnych zmian nie tylko wewnątrz przedsiębiorstw, ale także w ich bliższym i dalszym otoczeniu. Ten rodzaj patrzenia pozwala docenić, często niedostrzeganą w teorii ekonomii, geoekonomię, która przyznaje prymat czynnikom związanym z kontekstem i lokalizacją zjawisk, które często jesteśmy skłonni – mniej lub bardziej słusznie – określać jako kryzysowe.
Niepewność, ryzyko, kryzys. To kluczowe pojęcia z punktu widzenia efektywności zarządzania przedsiębiorstwem. Prowadzenie działalności biznesowej zawsze było obarczone ryzykiem. Niepewność i ryzyko są bowiem dwiema nierozłącznymi stronami tego samego zjawiska, które związane jest z czasem przyszłym. Bez niepewności nie istnieje ryzyko. Efektywność zarządzania w takich warunkach zależy jednak od sposobów jej postrzegania, co ściśle wiąże się z identyfikacją rodzajów i poziomów związanego z nią ryzyka. To z kolei prowadzi do rosnącej zależności między ryzykiem a bezpieczeństwem ekonomicznym, czyli metodami zabezpieczania się przed ryzykiem nadmiernym.
Możliwe są w tym względzie różne punkty widzenia. Coraz wyraźniej jednak dominuje pogląd, że współcześnie mamy do czynienia ze zjawiskiem permanentnego kryzysu w wewnętrznym i zewnętrznym otoczeniu gospodarujących podmiotów. Praktyczna interpretacja takiego podejścia jest jednak w ogromnej mierze uzależniona od sposobów pojmowania niepewności, ryzyka i kryzysu. Najlepiej jest to przedstawione w jednej z najmłodszych dziedzin dyscypliny zarządzania, która jest nazywana zarządzaniem w kryzysie. Jej istota sprowadza się do postrzegania ryzyka jako czynnika pozytywnego w procesach gospodarowania. Stwarza ono bowiem szansę przełomu w dotychczasowych, negatywnych trendach, co wymaga uruchomienia w przedsiębiorstwach procesów innowacyjnych. One z kolei powodują pozytywną zmianę postaw mentalnych kadry menedżerskiej i inwestorów, którzy muszą nauczyć się żyć ze zjawiskami, które jesteśmy zbyt często i nadmiernie skłonni nazywać kryzysowymi.
Z wyrazami szacunku prof. Andrzej Herman Redaktor naczelny
|