Od Naczelnegoprof. dr hab. Andrzej Herman
Współczesne przedsiębiorstwo nie może rozwijać się bez uwzględnienia obecnej fazy globalizacji, która charakteryzuje się szczególnym wpływem dwóch czynników: dynamiki rozwoju technologii informacyjno-komunikacyjnych i przemian kulturowych. Jest ona zjawiskiem wielowymiarowym i dynamicznym, prowadzi do powstania ogromnej przestrzeni ekonomicznej ponad granicami i regionami. Tę przestrzeń kreują przedsiębiorstwa, dlatego też „Przedsiębiorstwu i globalizacji” postanowiliśmy poświęcić ten numer kwartalnika
Są firmy, które potrafią doskonale wykorzystywać możliwości, jakie daje dostęp do globalnego rynku zasobów i konsumentów, o czym świadczy opisany w dziale „Warsztaty menedżerskie” przykład rosyjskiego koncernu Gazprom. I są takie, których aktywność gospodarcza koncentruje się na rynku wewnętrznym. Do tej grupy zaliczają się polskie przedsiębiorstwa. Dlaczego? Odpowiedzi na to pytanie poszukujemy podczas dyskusji redakcyjnej. Zdaniem naszych dyskutantów wiele polskich przedsiębiorstw ma już odpowiedni potencjał, aby rozwijać się w kierunku firmy globalnej. Przykładem może być firma BIOTON, ale także meblarska firma COM.40, przedstawiona w artykule Procesy logistyczne źródłem globalnej przewagi konkurencyjnej, która dzięki efektywnemu zarządzaniu łańcuchem dostaw swoich produktów i innych polskich producentów, stała się znaczącym partnerem globalnej sieci IKEA.
Paradoksem może wydać się, że dział „Praktyczna teoria” rozpoczynamy od artykułu Regres czy upadek globalizacji?, który dowodzi wyraźnego spowolnienia procesów integracji gospodarki światowej. Nie wiemy jeszcze, czy są to krótkotrwałe zakłócenia, które w efekcie zdynamizują procesy integracyjne na świecie czy w regionach. Wiemy natomiast, że ulega zmianie architektura gospodarcza świata. Awangardą są tu Chiny, Indie, ale obserwujemy dynamiczny rozwój również innych krajów – Wietnamu, Laosu, Kazachstanu, Mongolii.
Na światowym rynku pojawiają się nie tylko kraje w roli nowych graczy, ale również regiony. Ciekawym przykładem są tu kraje arabskie, dotychczas kojarzone powszechnie z monokulturą ropy naftowej i fundamentalizmem religijnym, a które mają do zaoferowania światu coraz więcej nowych „zachodnich” produktów i własną bankowość, opartą wprawdzie na islamskim prawie sharia, ale potrafiącą sprostać międzynarodowym standardom. Jest to niezwykle interesujący temat, któremu poświęcamy artykuły Globalizacja po arabsku oraz Bankowość islamska.
Proces globalizacji ma swoje „naturalne” bariery. Do takich należy ziemia – podstawowy, ale niedający się przenieść czynnik produkcji rolnictwa, który jednocześnie określa specyfikę procesu globalizacji tego sektora. Zachęcamy do lektury artykułu Skutki globalizacji dla gospodarstw rolnych, w którym autor zwraca także uwagę na problemy wynikające ze stosowania upraw transgenicznych, będących podstawą współczesnej „zielonej rewolucji”. Niestety istnieją poważne obawy, że ten typ upraw, podobnie jak było w przypadku „rewolucji” opartej na chemicznych środkach ochrony roślin i nawozach, doprowadzi do erozji gleby w wielu krajach.
Jest to tylko fragment olbrzymiego problemu naturalnych barier ekologicznych, środowiskowych, społecznych, z jakim wiąże się rozwój gospodarczy świata, tak zdynamizowany przez globalizację. Zainteresowanym tym tematem polecamy książkę W. Szymańskiego pt. Czy globalizacja musi być irracjonalna?, która jest omówiona w dziale „Recenzje”. Tę książkę przekazujemy dotychczasowym prenumeratorom Kwartalnika, dziękując za ich wsparcie i życzliwość.
Mam nadzieję, że wszystkie artykuły w tym numerze pisma okażą się dla Państwa interesującą i wartościową lekturą.
Z wyrazami szacunku prof. Andrzej Herman Redaktor Naczelny
|